Evelina i Igor
Z Eveliną i Igorem wszystko było lekkie, naturalne i… takie swoje.
Od pierwszych minut sesji czuć było między nimi przyjaźń, zaufanie i luz, który sprawiał, że każde ujęcie miało w sobie coś prawdziwego.
Nie potrzebowaliśmy wielkich póz ani scenariuszy. Wystarczyli oni – zapatrzeni w siebie, czasem roześmiani, czasem całkiem cisi.
W ich spojrzeniach było wszystko – ciepło, swoboda i ta codzienna miłość, która opiera się na byciu obok. Zawsze.
To była sesja, która przypomina, że najpiękniejsze historie to te, które opierają się na przyjaźni.



















